April 1, 2013

About Joy Manné

This is the formal stuff: Joy Manné has a BSc in Psychology and a PhD in the Buddhist Psychology of the Theravada Canon. One of the obstacles she had to overcome before achieving this goal was learning Sanskrit. Part of her reward was her husband, whom she met at a conference on Buddhism. She also took training in Spiritual Therapy with Hans Mensink and Tilke Platteel-Deur in Holland. Part of her reward was the skills to keep the in-loveness of her marriage lively through nearly thirty years. Joy Manné is not very good at being formal.

Now we get to the informal stuff: In the middle of the training, her partner with whom she looked forward to living a beatnik lifestyle was appointed to a professorship in Lausanne, Switzerland (Professor of Sanskrit and Indian Studies) so she became a portable wife (the qualification for living in Switzerland with him) and moved to Switzerland, from where she diligently commuted to finish her training. Before you could say “snowy mountain,” clients were asking her to train them. So she did, starting with a four-year training modeled on her own teachers’ training. Joy still believes four intensive years are necessary to develop enough life literacy to understand what being human is about, and perhaps, if it is your calling, to work with other people. The techniques Joy’s work is based on are: Conscious Breathing Techniques: how you breath is how you are, so breathe well and be well; Voice Dialogue (Hal and Sidra Stone’s technique) for becoming literate with regard to your personality; and Family Constellations (Bert Hellinger’s technique) for understanding how the family energy field (also called family system) works and getting the best out of yours.

And the personal stuff: Commitment is my thing. It’s the only way to make progress with our task of being human. I hope you enjoy this book, and all of my other books.

And: I’m a daughter, a mother, and a grandmother. I know what I’m talking about.

March 10, 2011

Dans votre famille, vous lisez le livre de votre destin

Destin

Le « pourquoi » qui explique la vie humaine, je ne le sais pas. Comme vous tous, je suis née sans « mode d’emploi. » Mes enfants aussi, et les vôtres. Le découvrir est devenu ma quête très tôt.
Étant arrivée sur cette terre, recyclée encore une fois, je me suis débrouillé le mieux possible – comme vous tous, d’ailleurs.

March 10, 2011

Q & A around my Family Constellations book

Q&A with Joy Manné, author of Family Constellations

Question 1. As you state throughout the book, the “constellation method” was created by Bert Hellinger, a German psychoanalyst, whom you trained under.  Since Hellinger has written a great deal of literature about this method, what is the purpose of your book?
Answer: I didn’t train under Hellinger. At the time I did some work with him, one was an apprentice, until one felt confident enough to work. Now Hellinger runs his own trainings.
Hellinger says in his foreword to my book that it is a long-awaited introduction. Its purpose is to be accessible and it is succeeding. The book, which first came out in French, has become the introduction of choice for French constellators. Hellinger’s books are inspiring and irreplaceable, and they are written for professionals. Many of them are transcriptions and discussions of constellations and their integration done in seminars. My book presents the rules and patterns that govern the family system, allowing readers to understand their own personal position within that system, and thus avoid doing harm to themselves and others in their family and outside it.

March 10, 2011

Le Cadre – une poème

Le Cadre par Joy Manné, PhD,

qui vit sa vie dans le cadre de l’évolution personnelle et spirituelle

La cliente vient chez moi, Mon adresse est un cadre. Elle entre dans le bâtiment ou est situé mon appartment. Le hall est un cadre. Elle sonne. Ma porte, mon appartement, la pièce où je la fais entrer, le canapé ou elle s’assied est un cadre. La porte que je ferme nous encadre, elle et moi, dans le cadre de la pièce. On est là, elle et moi. Mon genre est un cadre. Mon âge est un cadre. Mon apparence est un cadre. Mes vêtements sont un cadre. Ma posture physique est un cadre. Mon regard est un cadre. Nous nous regardons…. La séance commence. Nous travaillons. Ma situation socio-économique est un cadre. Mes croyances sont un cadre. Mes attitudes sont un cadre.
Mes buts sont un cadre. Mon intégrité est un cadre. L’argent que je demande est un cadre. Mon éducation est un cadre. Ma formation est un cadre. Ce que j’ai fait avec ma vie, ce que je fais avec ma vie, comment je gère ma souffrance, mes chagrins, mes ressentiments, mes relations avec Maman, Papa et la bonne, mes frères et soeurs, la famille, l’école, l’éducation, le travail, la société, comment je suis avec mon partenaire, mes enfants, ma vie sexuelle, comment je fais mon travail, ma vie créative, artistique, intellectuelle, ma vie spirituelle, ma vision spirituelle, mon engagement spirituel, toutes mes réussites et ce que j’essaie encore et encore espérant la réussite est un cadre. Tout ce que j’ai appris dans ma vie, Tout ce que j’ai expérimenté dans ma vie est un cadre. Et pas seulement ça ! Mais tout ce que j’ai fait avec. Et elle ? Bien sûr, elle encadre sa vie. Mais quand elle vient chez moi Je suis le cadre

November 29, 2010

In Poetess JOAN MURRAY’s Workshop

In the Poetess JOAN MURRAY’s Workshop, November 2010

I don’t want to write this poem

I don’t want to do anything so slow

that makes me have to stop and think

of every word I write and what it

means really and on this careful

level where every word means all

of itself and its siblings and cousins

not to mention its parents and

descendants and ancestors going back

to Beowulf.

I really don’t want to write this poem

I don’t want to go into my feelings so

deeply as those words with their extended

families are going to make me do and

then I’ll start thinking of my family

and tears will come.

I really don’t want to write this poem.

Joan Murray’s website – http://www.joanmurray.com/

August 2, 2010

dlaczego nosorożec (why the rhinoceros, in Polish)

„Skąd  nosorożce na Twojej stronie?” – możesz spytać. No, chyba, że już mnie znasz…

Oto ćwiczenie, dzięki któremu zdobędziesz tę głęboką mądrość. I jeszcze coś dla siebie.

Możesz nagrać poniższe instrukcje, albo je zapamiętać.

Część 1. Gruntowanie

  • Usiądź na krześle w spokojnym miejscu, gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzał.
  • Usiądź w najbardziej stabilnej pozycji. Doradzam wygodnie wyprostowane plecy, stopy mocno oparte na podłożu rozstawione na szerokość bioder, otwarte dłonie na udach.
  • Zamknij oczy.
  • Pozwól oddechowi oddychać. Wkrótce znajdzie swój naturalny rytm.
  • Teraz wyobraź sobie, że jesteś naczyniem, a oddech wypełnia cię jak woda wlewająca się do naczynia, od spodu w górę.
  • Nie wymuszaj oddechu. Nie oddychaj gwałtownie ani przesadnie.  Oddychaj swobodnie. Oddech wie jak to robić. Pomocne może być położenie dłoni jak najniżej na brzuchu, pod pępkiem.
  • Teraz wyobraź sobie, że twoje pośladki są drugą parą płuc, a więc podstawa twojego naczynia staje się większa.
  • Wyobraź sobie, że twoje uda są trzecią parą płuc,  twoje naczynie staje się jeszcze większe.

Część 2. Rada

  • Pomyśl  o jakiejś interesującej osobistej sprawie, w której potrzebujesz rady. Niech to będzie coś naprawdę ciekawego.
  • Teraz zaproś zwierzę aby przyszło do ciebie. Niech pojawi się na ekranie twojego umysłu.
  • Powitaj je uprzejmie.
  • Zapytaj zwierzę czy zechce ci pomóc w twoim kłopocie. Zwykle wyrażają zgodę.
  • Opowiedz o swoim problemie.
  • Z szacunkiem wysłuchaj otrzymanej rady.

Pierwszą część tego ćwiczenia nazywam Bums and Thighs (dosł. pupa,uda) i umiem wypowiedzieć tę nazwę w kilku językach, także po polsku –(na zajęciach z Joy w Polsce mówimy: UDA, POŚLADKI).
Śmieszna nazwa, możesz rzec. Cóż, w taki właśnie sposób my, dobrze ugruntowane nosorożce, myślimy o świecie, prawda?

Chcesz pójść  dalej ze swoim zwierzęciem?

Wypisz jego zalety i wady.

Na przykład: nosorożec to ziemia, to ugruntowanie, to co zwierzęce,  instynkt…. gwałtownie reaguje na  podłość, złośliwość,  jest krótkowidzem….. i to wszystko to ja. Zaczynając od końca –  uczyniłam moim życiowym zadaniem i celem osiągnięcie Szerszego Obrazu (Wider Vision)  – przeczytaj moje książki by samemu zdecydować czy mi się to udaje. Dyscyplinuję tę część mnie, która bywa ostra i rozwijam współczucie. Ciężko pracowałam by stać się prawdziwie ugruntowaną i mieć instynkt, na którym  mogę polegać. Nosorożec  ma niesamowity zmysł powonienia.  Doskonale umiem  wyczuwać ludzi. Wiem co robią i, jeśli chcą, w grupie czy na indywidualnej sesji, potrafię ich ochronić i poprowadzić do tego co w nich najlepsze – do ich Szerszego Widzenia. Nosorożec wspaniale opiekuje się młodymi. Kiedy uczę, wszyscy młodzi poszukiwacze czują się bezpiecznie.

Mam nadzieję, że to ćwiczenie dostarczyło ci dobrej zabawy. Nie jestem pewna jak bardzo wesołe są nosorożce. Ja jestem. Nosorożec jest tylko częścią tego kim jestem.